**Z perspektywy Lyry**
Siedziałam w swoim pokoju, pozwalając myślom pędzić niczym w maratonie, i z każdą minutą stawałam się coraz bardziej przygnębiona. Jutro miałam zostać oznakowana jak bydło. Nie pragnęłam niczego bardziej, niż po prostu od tego wszystkiego uciec. Ci mężczyźni zachowywali się tak, jakby mieli dwubiegunówkę, i chociaż moje ciało skrycie łaknęło ich uwagi, a ja ze wstydem przyzn
















