**POV Lyry**
Po kolejnej godzinie wymuszonych przytulasów, wciśnięta niczym w kanapkę między dwóch diabelnie przystojnych, prawie nagich mężczyzn, w końcu pozwolili mi wyjść, bym mogła odświeżyć się przed rozpoczęciem dnia. Właśnie myłam zęby, kiedy usłyszałam, jak drzwi otwierają się i zamykają. Wyjrzałam z łazienki i zobaczyłam, że w moim pokoju nie ma już żadnych nagich mężczyzn.
Uff!
Ochlapu
















