**Lyra POV**
– Mnie również miło pana poznać – zdołałam wyszeptać, a mój głos był ochrypły i słaby.
Mężczyzna z przodu, Nikolai, odpowiedział jedynie krótkim skinieniem głowy. Opadłam głębiej w skórzane poduszki tylnej kanapy i wyjrzałam przez szybę pasażera. Ciemne drzewa przemykały za oknem, a cienie wyciągały się w mrok nocy. Teraz, gdy początkowa fala czystej, nieskażonej niczym adrenaliny zac
















