**POV Lyry**
Obsydianowy pokój.
Sama nazwa sprawia, że mimowolnie przechodzą mnie dreszcze, gdy Warren, ten zdrajca, dawca nasienia, ciągnie mnie za sobą w żelaznym uścisku. Choć bardzo staram się z nim walczyć, więzy krępujące moje ramiona za plecami sprawiają, że stawianie oporu jest znacznie trudniejsze.
Zabiera mnie po cementowych schodach prowadzących w dół, za grube, metalowe drzwi, niczym t
















