**POV Nieznajomego**
*Cios. Cios. Kopnięcie. Cios. Prosty. Kopnięcie. Kopnięcie.*
Byłem w swojej specjalnej siłowni, trenując. Trzask łamanych kości i ciche mlaskanie pękającego mięsa były dla mnie najpiękniejszą muzyką.
*Cios. Cios. Kopnięcie. Cios. Prosty. Kopnięcie. Kopnięcie.*
Przede mną wisiały moje cztery worki treningowe, wszystkie starannie związane i powieszone do góry nogami z myślą o mn
















