**Lyra POV**
Ciężka, zrogowaciała dłoń zacisnęła się na moich ustach, dusząc krzyk narastający w moim gardle. Rzucałam się w dławiącej ciemności, a upiorny zapach głębokiego cedru, czerstwych papierosów i zimnego prochu strzelniczego wdzierał się do moich płuc. Szorstkie dłonie przygwoździły moje nadgarstki, a mroczny cień pochylił się nade mną, jego oczy jarzyły się drapieżną złośliwością.
Zerwał
















