**POV Lyry**
– Dotknij mnie, Tatusiu. Proszę! – wychrypuję.
– Uwielbiam, kiedy błagasz. – Ro, to znaczy Tatuś, znów warczy, a tym razem odsuwa palcami cienki materiał i powoli wodzi po moich nagich dolnych wargach. – Hmmmm, taaaka mokra dla Tatusia! – mruczy, podczas gdy jego palce nadal rozprowadzają moją wilgoć wokół mojego kwiatuszka. Jego środkowy palec odnajduje moją łechtaczkę i zaczyna szy
















