**Oczami Dantego**
Stoimy u podnóża rozległego łańcucha górskiego. Przeszliśmy 10 mil od głównej drogi. Jechaliśmy samochodem około dwóch godzin po trzygodzinnym locie naszym superodrzutowcem. To cacuszko jest jak Concorde, stworzone do prędkości. Wybraliśmy lotnisko leżące dalej od naszego celu, z nadzieją, że nie zaalarmujemy szumowin o naszym przybyciu. To jest jego teren. Nie wiadomo, ilu ma s
















