**Lyra POV**
Range Rover gnał wzdłuż zatłoczonej autostrady, a silnik wrzeszczał, gdy Nicolette gwałtownie lawirowała między pasami. Śmignęła obok wolno jadącego sedana, niemal obcierając jego przedni zderzak. W naszym śladzie rozległ się ryk klaksonów, ale nawet nie mrugnęła.
– Będzie dobrze, mała – odkrzyknęła, a jej knykcie pobielały na kierownicy, gdy gwałtownie szarpnęła nas na prawy pas.
Wyk
















