**Oczami Nieznajomego**
"Co to znaczy, że ZAWIEDLIŚCIE?" – ryknąłem na jednego z moich ludzi. Klęczał przede mną, trzęsąc się jak osika. Półautomatyczna dziewięciomilimetrówka, mocno zaciśnięta w mojej dłoni, spoczywała na samym środku jego czoła, a mój palec aż świerzbił, żeby pociągnąć za ten pieprzony spust.
"Przepraszam, szefie. Wykonywaliśmy rozkazy co do joty. Dostałem SMS-a o drobnym opóźni
















