**POV Lyry**
„Nie nazywaj mnie Naną!” zbeształa Dantego kobieta, jeszcze mocniej wykręcając mu ucho, przez co Dante znów krzyknął z bólu, nie stawiając przy tym oporu. Nie mogłam powstrzymać chichotu na ten widok.
Reszta facetów zaczęła powoli wstawać, próbując niepostrzeżenie się oddalić, ale głowa tej Nany odwróciła się gwałtownie, a ona z równie wielkim gniewem warknęła: „Ani mi się, kurwa, waż
















