**Punkt widzenia: Lyra**
Znów budzą mnie dłonie na moich nadgarstkach. Zadzieram głowę i widzę mojego ojca z mosiężnymi kluczami w dłoniach. Ma przerażony wyraz twarzy.
**BUM!**
– Och, moje słodkie dziecko. Tak mi przykro! – mówi ze współczuciem, odgarnia zbłąkane pasmo moich zakrwawionych włosów z mojej twarzy. Widzę łzy szkliste w jego oczach. – Myślałem, że jeśli uda mi się do niego zbliżyć, za
















