**Punkt widzenia: Lyra**
*Jakiś czas później...*
– Pobudka, księżniczko! – Słyszę znajomy głos, który sprawia, że drżę do głębi. Czuję lekkie klepanie po policzku. Krzywię się na ostre pieczenie.
– Wiesz, zeszłej nocy zemdlałaś, zanim zdążyłem skończyć moją opowieść! To było bardzo niegrzeczne z twojej strony! – powiedział dramatycznie mój oprawca.
– Wiesz, mógłbyś chociaż dać dziewczynie kawy, za
















