**Punkt widzenia trzecioosobowy**
Simon wszedł do gabinetu i zamknął drzwi (a przynajmniej tak mu się wydawało). Przez kilka minut krążył po pomieszczeniu, zbierając odwagę, by zadzwonić o tak późnej porze. Dobrze wiedział, że nie należy niepokoić potwora, któremu musiał złożyć raport, ale to miało kluczowe znaczenie dla operacji i miał świadomość, że jeśli nie przekaże tych informacji, z pewności
















