**Ro POV**
– Lyra uciekła!
Słowa zawisły w ostrym świetle jarzeniówek sali tortur, odbijając się od betonowych ścian. Potrzebowałem sekundy, żeby je przetworzyć. Ta malutka, złamana dziewczyna wyślizgnęła nam się z rąk? Niemożliwe. Nie po brutalnej karze, jaką jej wczoraj wymierzyliśmy.
Dante znieruchomiał. Szorstki ręcznik, którym zmywał świeżą krew z knykci, przestał się poruszać. – Coś ty powie
















