„Boże, powinnaś była widzieć, jak pan Lucian zachowywał się w szpitalu, kiedy spałaś. Można by pomyśleć, że to jego żona jest na porodówce” – powiedziała Nina do Wasylissy.
„Naprawdę?”
„No pewnie! A może myślisz, że on cię lubi?”
Wasylissa zmarszczyła brwi: „Co masz na myśli?”
„A co jeśli on się w tobie podkochuje? Wyglądał na tak zmartwionego. Wciąż obwiniał się za to, że dał ci orzeszki ziemne”
















