– Dobra, wyłóż kawę na ławę, Kate Morgan. – Aaron klapnął na krzesło przed jej biurkiem, stawiając przed nią kuszący kubek z kawą.
Przewróciła na niego oczami bardzo krótko, początkowo ignorując napój. Chciała udawać niewiniątko tak długo, jak to możliwe. Co nie potrwa długo, nie z kimś takim jak Aaron, który znał ją zbyt dobrze.
– Mówię poważnie, Kate. Rozpoznaję zaborczego faceta, kiedy go widzę
















