Zaraz po tym, jak królewski medyk w pośpiechu spakował swój neseser i odjechał w mrok nocy, w rozległej komnacie zapadła głęboka cisza. Oriana odwróciła wzrok od zamkniętych dwuskrzydłowych drzwi i skupiła uwagę na Garecie. Obok wspaniałego łoża potężny strażnik pochylał się niezgrabnie. Mimo swoich potężnych rozmiarów poruszał się z zaskakującą ostrożnością, delikatnie i szczelnie otulając ciężki
















