Gideon odpowiedział leniwie: – Odpocznę jeszcze chwilę.
Oriana przyjęła to do wiadomości i zaczęła wstawać.
Zanim zdążyła skończyć się ubierać, usłyszała z zewnątrz zdenerwowany głos Talii: – Panno Dalton! Nie może pani tak po prostu...
Oriana wyszła z sypialni i zobaczyła Chloe pewnym krokiem wkraczającą do zewnętrznej komnaty.
Talia szła tuż za nią, lekko zdyszana, z przepraszającym wyrazem twar
















