Gideon zmarszczył brwi; wyraz jego twarzy przypominał niemal niezadowolenie.
Instynktownie Oriana skuliła się nieco głębiej pod kocem. – Jeśli to nie zadziała, po prostu o tym zapomnij... to naprawdę nie...
– Nie musisz chodzić wokół mnie na palcach – powiedział Gideon.
Oriana zamrugała, zdezorientowana.
– Powierzyłem ci zarządzanie tym domostwem. Oznacza to, że masz władzę dowodzenia tutejszą str
















