Jego włosy wciąż były wilgotne, ledwie przetarte ręcznikiem, luźno opadające na ramiona, a krople wytyczały ścieżki wzdłuż jego szyi.
Wilgoć na jego twarzy nadała ostrym rysom nutę łagodności.
Oriana spojrzała na niego, a potem przypomniała sobie dotyk mięśnia jego ramienia.
Nie mogła tego zrozumieć. Mężczyzna taki jak Gideon — szlachetny, przystojny, z taką budową ciała — jak mogłaby go nie pragn
















