„Jeśli chodzi o Camillę, zajmij się tą sprawą, jak uznasz to za stosowne” – kontynuował Gideon. „Teraz wszyscy w Posiadłości Grimwood podlegają tobie”.
Oriana skinęła powoli głową. „Dziękuję, mój panie...”
Powóz wjechał na dziedziniec posiadłości i zatrzymał się.
Czekał już młody lokaj. „Wasza Miłość, generał Giles czeka na ciebie od dłuższego czasu”.
Zanim Oriana zdążyła chociażby sformułować pyt
















