Gideon leżał nieruchomo w ciemności, uwięziony we własnym, nieustępliwym ciele. Odebrało mu mowę. Fala głębokiej ulgi zmyła się po jego sztywnej postaci. Ona zamierzała tylko do niego mówić. Przygotował się na coś zupełnie innego. Jego umysł pędził wokół tuzina różnych, przyprawiających o dreszcze możliwości, ale ten niewinny rezultat rozładował napięcie w jego mięśniach.
Zakładając, że jest on po
















