Kobieta drżała gwałtownie, desperacko wtulając się w ramiona Tyberiusza.
Na ten widok Kalliope wybuchła i ruszyła naprzód. "Ty suko!"
"Kalliope!" – warknął Tyberiusz, marszcząc brwi.
"Ojcze! Jak mogłeś zrobić to matce? I jeszcze jej bronisz?" – odparowała Kalliope, a jej szyja zesztywniała z oburzenia.
Gdyby Oriana naprawdę weszła do łóżka jej ojca, to czy od teraz miałaby nazywać ją matką?
Za nic
















