Oriana z zainteresowaniem obserwowała rozwój wydarzeń, gdy nagle przerwał jej głos Gideona. "Życzysz sobie krzesła, byś mogła odpowiednio cieszyć się widowiskiem?"
W jego głosie brzmiała kpiąca nuta. Oriana oblała się rumieńcem i uśmiechnęła niezręcznie. "To wcale nie jest takie zabawne..."
Gideon uniósł brew, ale nie naciskał. Oriana szybko zapytała: "Wracamy, Wasza Miłość?"
Gideon mruknął cicho
















