Gideon odpowiedział bez pośpiechu: "Czyż nie powiedziałaś przed chwilą, że to Gareth potajemnie uniósł moją szatę? Wygląda na to, że żywi nieodpowiednie myśli. Nie ma mowy, żebym pozwolił mu pomóc przy kąpieli. Wygląda na to, że zostajesz tylko ty. Wybacz, że musisz radzić sobie z tym sama."
Oriana zamarła. Sama to na siebie ściągnęłam. Nie mam kogo winić.
"Idź" – zachęcił ją łagodnie Gideon, siad
















