Gdy wspomnienie złożyło się w spójną całość, Evandera oblał zimny pot.
Powiedział to.
Ale myślał, że tylko Oriana była na dole! Nie wiedział, że jest z nią wuj!
– Wuju, to nieporozumienie... – wyjąkał.
– A zatem nie potrzebujesz już moich usług? – zapytał Gideon łagodnym tonem.
– Jakżebym śmiał prosić, byś mi usługiwał? – Evander zmusił się do drżącego uśmiechu.
Gideon skinął głową. – Dobrze. W ta
















