„Co się stało?” zapytała z troską Oriana.
„Jest rano. Jesteś teraz panią domu. Masz wiele na głowie” powiedział Gideon.
Ten powód brzmiał wystarczająco sensownie.
Oriana skinęła głową.
Wstawszy z łóżka, zasunęła zasłony wokół posłania.
Podczas gdy się myła i ubierała, gorąco na jej policzkach opadło, a ona odtwarzała w myślach ich poranną interakcję.
Początkowo Gideon chciał ją trzymać podczas snu
















