Odwrócił się i odszedł bez słowa.
Portia poczuła się, jakby ktoś wylał jej na głowę wiadro z lodowatą wodą. Jej całe ciało ogarnął chłód.
Po dłuższej chwili zebrała w sobie siły, by pobiec za nim. – Wasza Wysokość, muszę zgłosić coś pilnego. To dotyczy księżnej Grimwood!
Stopa Evandera spoczywała już na stopniu powozu. Na te ostatnie trzy słowa jego ruch zamarł w powietrzu. Odwrócił głowę, zatrzym
















