Czy to dlatego, że oddała hołd ojcu i wyrzuciła z siebie to, co leżało jej na sercu?
Z powrotem w Posiadłości Grimwood, gdy wysiadali z powozu, w powietrzu uniósł się słodki, kwiatowy zapach.
Urocza młoda kobieta pospieszyła w stronę wózka inwalidzkiego, a jej głos był miękki i melodyjny. – Gideonie! Nareszcie wróciłeś!
Jej głos przypominał śpiew słowika, całkowicie uroczy. – Czekałam całe wieki..
















