"Żaden problem" - wpadła jej w słowo Oriana z uśmiechem. "Zabrałam ze sobą Garetha... i dwóch strażników. Obaj służyli pod rozkazami Jego Książęcej Mości na polu bitwy. Nosili pałasze cięższe od tego. Kilka ksiąg nie będzie stanowiło problemu".
Twarz Beatrix zbladła. To nie było subtelne. Oriana jej groziła.
Problem polegał na tym, że w Briar Hall było zaledwie kilka pokojówek i gospodyń, a żadna
















