– Aż tak ci się podoba?
Głos Gideona rozległ się za jej plecami.
Oriana drgnęła i odwróciła się powoli. – M-mój panie...
Był sam na swoim wózku inwalidzkim. Gareth go nie wiózł; poradził sobie sam.
Oriana pośpieszyła w jego stronę. – Gdzie jest Gareth?
– Odprowadza medyka – odpowiedział zwięźle Gideon. Spojrzał obok niej na berło z kości słoniowej. – Aż tak ci się podoba?
Orianie wydało się to dzi
















