Przyrządzenie wywaru było sprawą skomplikowaną, wymagającą za każdym razem wielu godzin gotowania.
Evander pił go łapczywie, gdy źle się czuł, tylko po to, by narzekać na jego zapach i odganiać ją, gdy tylko odzyskał siły.
Patrząc na to z perspektywy czasu, Oriana miała ochotę przekląć Evandera za jego głupotę, a swoje dawne ja - za ślepe oddanie.
Teraz jednak całkowicie ją to nie obchodziło. Z uś
















