W tym momencie Evander wyłapał każde, najdrobniejsze drgnienie na jej twarzy.
Winna?
Zmrużył oczy. – Tak dużo mówisz o tym, że dobrowolnie wyszłaś za mojego wuja, że go kochasz. A jednak ukrywasz w jego posiadłości mężczyznę, który tak bardzo mnie przypomina.
Dziwna, nieuzasadniona przyjemność rozkwitła w jego wnętrzu. Uniósł brew. – Oriano, czy tego żałujesz? Wtedy wybuchnęłaś i powiedziałaś, że
















