Oriana zadrżała z odrazy, a zimna fala obrzydzenia przebiegła po jej ramionach na intymnie przyciszony ton jego głosu. Mocno potarła delikatne rękawy, jakby mogła fizycznie zetrzeć ten miodowy dźwięk prosto ze swojej skóry.
"Chodź ze mną", rozkazała, odwracając się plecami do rozległych boksów.
Chłopak posłał wściekłemu koniuszemu zadowolony z siebie, kpiący uśmieszek przez ramię i zrównał z nią k
















