Julian zmarszczył brwi z niedowierzaniem. — Naprawdę tu mieszkam. Mam nawet klucz do domu! — wykrzyknął Julian, wyjmując klucz z kieszeni.
Był to klucz, który Julian otrzymał od Williama. Widniał na nim złoty herb Azure Ridge. Ponieważ klucz wyglądał niezwykle kunsztownie, ochroniarz nie wątpił w jego autentyczność.
Przyjrzawszy się kluczowi z bliska, ochroniarz jeszcze raz zmierzył Juliana wzroki
















