Lucca skierował wzrok w tamtą stronę, słysząc uwagę Sashy, i rzeczywiście zobaczył Juliana. Jego oczy błysnęły chłodno i ruszył przed siebie dumnym krokiem.
Widząc to, Sasha pospiesznie podążyła za nim, mierząc Juliana wzrokiem pełnym gorącej nienawiści. Incydent w centrum handlowym wciąż był żywy w jej pamięci.
– Myślisz, że jesteś godny tu przebywać, Julianie? Czy zdajesz sobie sprawę ze statusu
















