W tym momencie wielu zgromadzonych w tłumie widziało, jak Julian wydaje dziesięć tysięcy na zakup zardzewiałej bryły rudy żelaza. Niektórzy prowadzili na ten temat zagorzałe dyskusje, inni zaś śmiali się z niego drwiąco.
Biorąc pod uwagę młody wiek Juliana, zakładali, że łatwo da się oszukać w próbach znalezienia skarbów w Starej Dzielnicy.
Julian jednak zignorował ich komentarze i śmiech grubego
















