W samym barze pojawił się już Thomas ze swoimi ludźmi, wypraszając wszystkich klientów. Jeśli chodzi o personel, to cały kulił się w kącie, kucając na podłodze.
Gdy Helena zobaczyła dużą grupę uzbrojonych mężczyzn, jej twarz zbladła ze strachu. Zaciskając dłoń na ramieniu Juliana, zaczęła lekko drżeć.
– Nie bój się – uspokoił ją Julian.
Na widok Juliana Thomas chciał podejść, by z nim porozmawiać.
















