„Tylko żartuję!” – Jolene zaśmiała się i weszła do rezydencji.
Słysząc to, Julian uśmiechnął się krzywo i ruszył za nią. Prawdę mówiąc, poczuł motyle w brzuchu, gdy Jolene zaczęła z nim flirtować. „Jestem przy niej tylko zwykłym człowiekiem. Jest córką najbogatszego człowieka w Harrington! Jak mógłbym jej kiedykolwiek dorównać?”
„Mamo, tato, pozwólcie, że przedstawię wam przyjaciółkę, która pożycz
















