Gdy Viktor zobaczył Juliana zbliżającego się do niego, spróbował podnieść się na nogi, ale ból był tak rozdzierający, że nie był w stanie tego zrobić. To kopnięcie Juliana było po prostu zbyt potężne.
– C-co ty zamierzasz zrobić? Pozwól, że ci powiem, że jestem z Syndykatu Varga, a liderem naszego syndykatu jest nie kto inny jak Stefan Varga!
Ponury wyraz twarzy mężczyzny przeraził go tak bardzo,
















