Powrót Smoczego Władcy: Powstanie Ostatniego Kultywatora

Powrót Smoczego Władcy: Powstanie Ostatniego Kultywatora

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 6 Jesteś kłamcą
Autor: Aeliana Moreau
4 cze 2026
W chwili, gdy zobaczył pojawiającego się Juliana, Williama przepełniła radość. Podbiegł do niego. – W końcu jesteś, młody człowieku. Tędy, proszę. Trzymając Juliana za rękę, William odetchnął z ulgą. – Panie Sterling, skoro złożyłem panu obietnicę, na pewno bym się pojawił. Julian był świadomy, że William martwił się, iż ten go wystawi. Czując zażenowanie, William mógł tylko uśmiechnąć się niezręcznie. – Po tobie, młody człowieku. Widząc, jak służalczo zachowuje się William, wszyscy w hotelu zastanawiali się, kim jest Julian. Kiedy Jolene zobaczyła, jak dumnie kroczy Julian w przeciwieństwie do jej uległego ojca, wściekła się: – Co z tobą nie tak? Mój ojciec czekał na ciebie pod drzwiami pół godziny, a nie zauważyłeś, że jego stan zdaje się pogarszać? Czy ty w ogóle wiesz, jak kogoś uleczyć? Jolene czuła niechęć do Juliana od samego początku. Jednak dała mu kredyt zaufania po tym, jak zaimponowało jej to, w jaki sposób powstrzymał pogarszający się stan Williama. Chwilę później, kiedy zauważyła, że policzki Williama znów tracą kolor, uznała, że Julian jest oszustem, który chce wyłudzić od nich pieniądze. – Jolene, przestań robić zamieszanie i natychmiast przeproś – fuknął William z surową miną. – Nie ma mowy, żebym to zrobiła. Spójrz na niego, to ledwie dorosły mężczyzna. Jak on może być cudotwórcą? Myślę, że to zwykły naciągacz. Patrząc wilkiem na Juliana, czuła, że to przez niego William nie chciał iść do lekarza. Kiedy Jolene odmówiła posłuszeństwa, William był tak wściekły, że zaczął mieć trudności z oddychaniem. Kaszel! Kaszel! Właśnie gdy miał przemówić, William zaczął intensywnie kaszleć. – Tato! Jolene rzuciła się do przodu, by podtrzymać Williama. Niemniej jednak przeraziła się, gdy zobaczyła czarną krew, którą wykasłał William. Na ten widok Julian natychmiast zmarszczył brwi. Ewidentnie uraz Williama był gorszy, niż sądził. W rzeczywistości był zaskoczony, jak William zdołał przetrwać tak długo. – Szybko, zanieś tatę do pokoju – rozkazał Julian Jolene, która była już w panice. Niestety, nie ruszyła się z miejsca, ponieważ nie ufała Julianowi. Krzywiąc się na bezczynność Jolene, Julian warknął: – Chcesz patrzeć, jak umiera? Po tym, jak na nią krzyknął, Jolene szybko pomogła Williamowi przejść do prywatnego apartamentu w hotelu. Wewnątrz Julian od razu zaczął badać puls Williama. Jednak jego wyraz twarzy spochmurniał, gdy tylko to zrobił. Podczas gdy Julian zajmował się Williamem, do pokoju wpadł mężczyzna w okularach i białym fartuchu lekarskim. – Doktorze Westcott, szybko! Niech pan spojrzy na mojego tatę. Właśnie zwymiotował krwią! W chwili, gdy go zobaczyła, Jolene poczuła, jakby udało jej się chwycić iskierkę nadziei. – Co? Niech zobaczę. Jonathan, lekarz, szybko otworzył swoją torbę medyczną. – Odsuń się. Jolene odepchnęła Juliana na bok i podtrzymała Williama. – Doktorze Westcott, życie mojego taty jest w pana rękach. Proszę go ratować! – błagała. W tym momencie William był bliski utraty przytomności, a jego oddech stawał się coraz bardziej wysilony. – Proszę się nie martwić, panno Sterling. Zrobię, co w mojej mocy. Gdy tylko Jonathan to powiedział, zaczął badać puls Williama. Im dłużej to robił, tym mocniej Jonathan marszczył brwi. Jolene zaniepokoiła się, widząc jego minę, i nie odważyła się wydać żadnego dźwięku. – Panno Sterling, przyczyną ukrytej dolegliwości pana Sterlinga jest uszkodzone płuco. To choroba przewlekła, którą trzeba leczyć powoli. Jednak ktoś siłą zmusił jego układ odpornościowy do nadmiernej aktywności. Chociaż na krótką metę może to wydawać się skuteczne, spowoduje jedynie dalsze pogorszenie jego stanu. Obawiam się, że pan Sterling jest teraz w niebezpiecznej sytuacji. Zanim przyszedłem, u kogo panna Sterling była z ojcem? – wyjaśnił Jonathan poważnym tonem. Kiedy usłyszała słowa lekarza, Jolene wpadła w furię i spojrzała w stronę Juliana. To on leczył jej ojca przed chwilą. Wszystko zgadzało się z opisem lekarza. Stan jej ojca rzeczywiście się poprawił, ale metoda Juliana ostatecznie zaszkodziła Williamowi bardziej. – Ty oszuście! Jeśli mojemu ojcu coś się stanie, nigdy ci nie wybaczę! – ryknęła Jolene na Juliana z grymasem na twarzy. Gdyby nie fakt, że podtrzymywała Williama i nie mogła go zostawić, rzuciłaby się na Juliana, by go pobić. – Jak możesz oskarżać mnie o bycie oszustem? Czy coś od ciebie wyłudziłem? Gdyby nie ja, twój ojciec byłby już trupem. Nie wierzę, jaka potrafisz być niedorzeczna! – parsknął Julian. Nienawidził tego, jak Jolene uparcie twierdziła, że jest naciągaczem i jak wstrętna potrafiła być, mimo że była kobietą. – Ty... Mimo wściekłości, Jolene wiedziała, że priorytetem jest ratowanie ojca i to nie czas na kłótnie z Julianem. – Doktorze Westcott, błagam pana, niech pan o czymś pomyśli. Proszę... Jolene czuła się tak zrozpaczona, że była bliska łez. Otwierając swoją torbę medyczną, Jonathan wyjął czarną pigułkę i włożył ją do ust Williama. Następnie przystąpił do otwarcia zestawu srebrnych igieł i wkłuł je w punkty akupunkturowe Williama. – Robienie tego go nie uratuje. Tylko mu zaszkodzisz – skomentował Julian, widząc technikę akupunktury Jonathana, co sprawiło, że ten ostatni zmarszczył brwi. – Co chcesz przez to powiedzieć? Wątpisz we mnie? Nie mów mi, że znasz się na akupunkturze. Akupunktura była częścią medycyny tradycyjnej. W przeciwieństwie do medycyny nowoczesnej, którą można opanować w ciągu trzech do pięciu lat, potrzeba było co najmniej ośmiu do dziesięciu lat, zanim można było opanować akupunkturę. W rzeczywistości niektórzy mogli tego nie osiągnąć nawet po dekadach nauki. Biorąc pod uwagę, że Julian wyglądał na około dwadzieścia lat, Jonathan uznał, że nie ma mowy, aby był w tym mistrzem, nawet gdyby zaczął się uczyć w łonie matki.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 6 Jesteś kłamcą – Powrót Smoczego Władcy: Powstanie Ostatniego Kultywatora | Czytaj powieści online na beletrystyka