Młody człowiek obrócił się na pięcie i wyszedł. Tymczasem Zane i dwaj pozostali ankieterzy zastygli w bezruchu, gapiąc się na Juliana z niedowierzaniem. Nie potrafili pojąć, skąd ten człowiek zna ich dyrektora generalnego.
– Skąd znasz pana Jensona? – zażądał odpowiedzi Zane z wypisanym na twarzy kompletnym oszołomieniem.
– Czy to jakiś wysoko postawiony dyrektor, może dyrektor generalny? Nie znam
















