Maria odszukała Juliana po pracy. – Julian, mamy taką firmową zasadę, że nowicjusz musi postawić wszystkim kolację. Więc gdzie nas zabierasz?
W tej chwili wszyscy w biurze wpatrywali się w Juliana. Chcieli usłyszeć, co zaplanował. Była to wieloletnia biurowa tradycja.
– Istnieje coś takiego? Kto to ustalił? Dyrektor? – Julian był zdezorientowany.
– Julianie, naprawdę jest taka zasada. Kiedy ja tu
















