W tym samym momencie powoli przejechał obok nich samochód. Jedna z szyb opuściła się i zobaczyli Juliana. Uśmiechał się szelmowsko, wpatrując się w całą trójkę.
— Julian? Czy to nie Julian jest w tym aucie? — Warren jako pierwszy to zauważył.
Do tego czasu Sasha i Julianna również go dostrzegły. Sasha wpadła w wściekłość, widząc wyraz twarzy Juliana. — Jak ten gówniarz wszedł? Ci ochroniarze są do
















