– Tato, ten drań...
– Milcz! – Zanim Lucca zdążył skończyć, Vito rzucił mu groźne spojrzenie, uciszając go strachem.
– Panie Morello, znam Juliana bardzo dobrze, bo byliśmy razem na uniwersytecie. On nie ma żadnych pleców ani wsparcia. Jego ojciec był urzędnikiem, ale po zwolnieniu został ulicznym sprzątaczem. Więc niech pan nie pozwala mu się zastraszyć – wyjaśniła Sasha, poprawiając ubranie.
– G
















