Jednak w chwili, gdy mężczyzna wyciągnął rękę, Julian chwycił go za nadgarstek.
– Spłacę to, co jest ci winna, więc trzymaj ręce z daleka od niej – ostrzegł go spokojnie Julian.
– Ty? – Przywódca zmierzył Juliana wzrokiem. Widząc, że strój chłopaka nie jest wart więcej niż dwieście złotych, prychnął z pogardą: – Czy ty w ogóle wiesz, ile ona nam wisiała?
– Milion – odparł Julian.
– Heh! Już więcej
















