— Julianie, czy to prawda? — Gabriel rzucił synowi lodowate spojrzenie.
— Tato, ja tylko...
— Milcz! — Gabriel mu przerwał. — Tak, jesteśmy biedni. Ale nadal stać nas na to, by postawić innym posiłek! Masz pracę tylko dlatego, że inni ci pomogli. Okaż trochę wdzięczności i szacunku dla cudzych tradycji, dobrze? — Gabriel nie dał Julianowi szansy na wyjaśnienia.
— Dowódco, Julian zrobił to, żeby za
















