– P-Panie, nazywam się Travis Zale. Miło mi pana poznać – wydukał Travis, nerwowo wyciągając rękę do Juliana, gdy wrócili do swoich biurek.
Julian widział, że mężczyzna jest nim przerażony, co było dla niego pewnym zaskoczeniem.
– Jestem Julian Valenti. Cała przyjemność po mojej stronie i mam nadzieję wiele się od ciebie nauczyć! – odpowiedział z uśmiechem, ściskając dłoń mężczyzny.
– Nie, nie...
















