W barze neony pulsowały i migotały. Atmosfera była niezwykle ożywiona.
Julian zauważył, że Helena i pozostałe dziewczyny po wejściu do środka zostały zaprowadzone na zaplecze. Ruszył tuż za nimi, ale zatrzymał go jakiś mężczyzna. „Przepraszam pana, ale tędy przechodzić nie wolno. Zaplecze jest tylko dla personelu”.
Julian spojrzał w stronę, w którą udała się Helena. Widząc, że zniknęła mu z oczu,
















